2010-11-24 01:28:08 >> pamięć i nie tylko ona

Zapomniało głupie dziewcze , że ma bloga, że zaczęło pisać. A że zapomniało, zaglądać tu zapomniała na pewno i reszta świty. Jestem w Londynie, stolicy Wielkiej Brytanii jakby nie było. Tak bardzo podoba mi się to maisto, że sama się sobie dziwię. Wiedziałam, że będzie mi tu dobrze, przewidziałam to, czułam to w kościach. Tęskni się, bo tęskno za Polską, za moim Krakowem. Tęskno za mamą. Za rodzeństwem. Ale tęsknota to nieodłączna część mojej wędrówki. Za tym, za tamtym, za nim i tym drugim..
skomentuj (0)




2010-07-19 19:02:56 >> cOme bAcK

Wracam po dlugiej, jak niemiecka autostrada, przerwie. Wracam z natchnieniem, pelna wrazen, przezyc, mysli, przemyslen, emocji, ciepla, ale i dystansu, napelniona radoscia, checia do zycia, miloscia do ludzi. Czytam, ucze sie jezykow, robie plany - najpierw w glowie przed monitorem i klawiatura, potem z kartka i kawalkiem papieru. Wyjade z Polski na jakis czas, bo Wewnetrzny Glos sie na mnie zlosci. Mowi do mnie, przemawia, ciagnie, kaze isc, jechac w podroz, a ja sie wzbraniam i zostaje tu, gdzie jestem. Wyrusze wiec. Bardzo tego chce. Choc lekam sie. Zmian sie lekamy, choc je lubimy i wiemy, ze sa potrzebne. Intryguje mnie zycie zagranica, wciaz i wciaz i wkolo mysle o wyjezdzie. Nie ma co tracic czasu na myslenie, mysle sobie, wiec akcja operacja i do przodu w podroz. cdn..
skomentuj (0)




2009-06-08 23:09:42 >> nie qw..* trudno

napisałam 'trudno', potem nacisnęłam 'back space' i wymazałam to słowo z tego zdania...
Nie qwa trudno ! ta sytuacja mogłaby się zmienić..
czy nasz los tkwi w naszych rękach ?
czy zbiegi okoliczności, przeznaczenie, i inne podobne zjawiska istnieją ?

zawieszenie...
skomentuj (3)




2009-05-20 23:02:10 >> a break...

Przerwę miałam duuuuuuuuuuuużą ! Sama nie wiem czemu... ?!  Dziś poczułam nieodpartą ochotę napisać, napisać na moim skromniutkim blogiku o kilku drobnych sprawach...

Zawsze chę pisać, gdy w mym życiu wydarza się coś istotnego.. lub gdy dochodzę do czegoś.. poprzez moje doświadczanie tego mego życia.. Dużo się ostatnio wydarzyło, wydarza i wydarzyć się jeszcze ma dużo !

Uczę się.. dosłownie i w przenośni ! Uczę się nowego języka obcego.. ale uczę się też życia. Życia ze sobą, ze swoimi myślami, problemami, pierdołami utrudniającymi mi codzienne funkcjonowanie.

Uczę się mojego rodzeństwa. Uczę się ich wspierać. Uczę się im pomagać. Sprawia mi to radość. Jak po udanej wizycie u psychologa (choc nigdy takiej wizyty nie odbyłam..) czy po spowiedzi (tej to z kolei ostatniej nie pamiętam..). Kocham całą moją rodzinę, bez wyjątków. Każdą osobę równie mocno. Bardzo mocno! Tęsknię ! Uczę się żyć z tęsknotą za moimi najukochańszymi...

Teraz uczę się jeszcze dbać o własne zdrowie. Miałam 26 lat jak zmądrzałam w kwestii własnego zdrowia.. Miało to miejsce całkiem niedawno, bo jeszcze tego roku. Badam się, badają mnie, i czekam, aż się dowiem co i jak i dlaczego. Mama też się zbadała i też czeka. Rodzeństwo jest przy Nas zawsze, więc jest o wiele prościej czekać.

Na nic nie narzekam. Cieszę się, że mam co mam. Że jestem jaka jestem !

C a r p e   d i e m ...


skomentuj (0)




2009-03-21 16:56:40 >> quite nice...

Żyję sobie ostatnio w stylu 'quite nice'.. W sumie niczego mi nie brakuje.. Może tych upragnionych 4 kółek i czasu! czasu ! czasu dla siebie i czasu na to, żeby poszukać tych kółek :) jeździć mi się już chce bardzo bardzo !

Bezsenność powraca, budzą mnie godziny: druga, trzecia, czwarta nad ranem. I dają mi do myślenia... Poranek budzi moje niewyspane ciało i umysł.. Południe, Popołudnie i Wieczóre każą mi funkcjonować.. nie.. wcale nie łatwo.. ciężko.

Chorowałam, nie pisałam.. w ogóle nic nie robiłam, tylko pracowałam ! Choroba nie zwalnie mnie z obowiązku, jak na to mówimy, zapierdzielania.. Się chciało, się ma.. Ale jest git. Gitesowo. Kolorowo !

Poznaję nieodpowiednich mężczyzn, albo w ogóle ich nie poznaję. "Faceci z przeszłości" się chcą odzywać, a nawet więcej, spotkać. Tylko po co? ;)

S. mi wczoraj uświadomił, że mamy coś wspólnego - "Tylko po co?" - wspólny mianownik. Żeby się to zmieniło.. na pewno tak. Pragnęłabym.



skomentuj (0)




2008-12-13 17:56:24 >> chances in life

we miss 100% of the chances we never take...
polecę do Norwegii, bo czemu bym miała nie polecieć .. potłumaczyć lecę ...
autobusami i tramwajami jeżdżę po krakowie, jeszcze.. pracuję ciężko i tak sobie myślę, że już nie wiem na co i po co.. po to ciężko pracuję, bez wytchnienia i odpoczynku, od rana do wieczora, żeby potem opłacic sobie jakiś odpoczynek na nie-polskim piasku!? 
to jakieś bez sensu jest..
życie jest niesprawiedliwe..
w autobusie różni ludzie.. pomarszczona twarz Pana w czarnej starej czapce i jego zniszczone od pracy ręcę, które dziś dźwigają 6-pak mineralki i siatkę z lidla z już urywającymi się uszami... przystojny młody ciemny blondyn - ale smutny ten przystojny.. dwie starsze kobiecinki, w bordowych wełnianych bereto-czepkach - szczęśliwe, bo wracają do domu, po pracy...
pary, ehhh te pary.. mnóstwo całe młodych par.. trzymające się za ręce pary w tramwaju.. jadące samochodem do domu pary.. zmierzające do galerii na zakupy pary... tęskniłam za wolnością, nacieszyłam się.. teraz tęsknię za tym drugim... nie ma chyba księcia mojego, zaginął na innej planecie... przepadł jak kamień w wodę !
na własne zyczenie wróciłam na poprzednie stanowisko.. wciąż ciągnę kursy, które prowadziłam.. i wariuję z natłokui spraw i zajęć ! nie ma się nawet z kim za bardzo tym podzielić.. niby o tym mówię, ale nikt chyba do końca nie rozumie... dla siebie to zrobiłam, bo doświadczenia nigdy za mało.. ambitna bestia ze mnie - wiem, choć nie zawsze na dobre mi to wychodzi... z moim ex-narzeczonym, obecnym szefem, tworzymy w pracy profesjonalny zespół, ale za to jaką mieszankę wybuchową !!! sobota popołudniu, niedziela rano czy wieczorem - każda pora jest dobra, żeby zadzwonić i zweryfikować, wypytać.. ależ of course że to można w tygodniu.. ale nie ! żyć Ci nie da..
pewnie, że wytrzymam - wyprzedzam pytanie - ale niedługo.. ale człowiek głupi i naiwny jest czasami !
cóż...
całe życie się uczymy.. całe zycie zagadką jest.. jak my sami dla siebie ... zagadką ...


skomentuj (7)




2008-12-05 22:08:35 >> jest

martwię się o A. bo nigdy wcześniej nie pisała (a teraz napisała.. dużo napisała), nie mówiła, że jej źle...naprawdę nigdy! a znam ją nie od wczoraj... wiem, że to przejdzie, obiecuję Ci A., że minie!
jest we mnie , siedzi i cholera opuścić mnie nie chce... mam cichą, gdzieś tam, głęboko, ogromniastą nadzieję, że ten tragicznie dziś dołujący mnie smutek pójdzie sobie ode mnie i nie wróci.. nie wiem co ze sobą zrobić.. aaa nic nie zrobię, spać pójdę, a jutro nowy dzień obudzi mnie i może w końcu ktoś we mnie zakocha się ;)


skomentuj (0)

 



goforeverblog

ksiega gosci

2010
listopad
lipiec
2009
czerwiec
maj
marzec
2008
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień